„Przygarnij mnie” – sztuka improwizacji

To była etiuda na dwa stworzenia. Każda z par pokazała, w czym czuje się najlepiej. Jedni śpiewali, inni gasili pożary, a niektórzy oddawali się słodkim masażom. Byli też tacy, którzy chwycili za pędzel.

Galerie